Grzegorz- prezentacja

Nazywam się Grzegorz Strojek . Urodziłem się 18 XII 1969 roku . Można powiedzieć ze moja choroba zaczęła się standardowo tzn. książkowo . W roku 1991 zachorowałem na zapalenie nerwu wzrokowego . Wtedy nie zwróciłem na to uwagi , ot przyplątała się choroba. Podczas pobytu w szpitalu objawy i dolegliwości ustąpiły bez śladu , więc nie zastanawiałem się nad tym . W roku 1995 wystąpił u mnie nawrót dolegliwości , ponownie wylądowałem w szpitalu . Tym razem jednak usłyszałem że mogę być zagrożony taką chorobą jak SM .

Dolegliwości również ustąpiły nie pozostawiając żadnego uszczerbku na zdrowiu . Myślałem że jestem niezniszczalny ! Mojej pewności siebie nie zachwiały nawet wyniki Rezonansu Magnetycznego . Czułem się dobrze , miałem wkrótce wstąpić w związek małżeński , świat należał do mnie . Niestety , wkrótce po urodzeniu się mojego syna znowu wylądowałem w szpitalu . Trzeci raz na zapalenie nerwu wzrokowego . I wtedy przestało być śmiesznie !


Zacząłem zastanawiać się co dalej i czy jest jakieś lekarstwo na coś takiego jak SM . Niestety lekarstwa nie było , leczenie tylko wspomagające układ nerwowy . Witaminy , Cocarboksylaza itp. Pomimo tego zacząłem mieć typowe dla tej postaci SM , rzuty . Najpierw cofające się całkowicie ( nie pozostawiające śladu ) , potem już takie które się nie cofały . Pojawiły się niedowłady , zaburzenia czucia . Zacząłem mieć kłopoty w pracy . Jednakże zawsze zastanawiałem się dlaczego taka choroba występuje i jaka jest jej przyczyna ? Nie dawało mi to spokoju ! W roku 2005 nie mogłem już pracować . Mojej choroby nie dało się już ukryć . Byłem słaby , miałem kłopoty z utrzymaniem równowagi , niedowład prawej nogi nie pozwalał mi normalnie chodzić . Musiałem przejść na rentę . Wkrótce po zaprzestaniu pracy zacząłem mieć kłopoty nawet z pójściem do łazienki . Czy to już wszystko ? Mam dopiero 36 lat . Czy wstanę jeszcze z łóżka ? Czy to już koniec ? Takie pytania cisnęły mi się przez głowę . Wtedy właśnie otrzymałem kontakt z firmą "BIOMOL". I okazało się ze to nie koniec ! Jeszcze zostało mi coś do zrobienia . Analiza Pierwiastkowa Włosów wykazała poważne braki w moim organizmie podstawowych witamin , pierwiastków i mikroelementów. Zaczęło się mozolne uzupełnianie braków i ćwiczenia fizyczne . Mój stan poprawił się na tyle , że wstałem i samodzielnie wyszedłem z domu . Super , to jeszcze nie koniec ! Mój związek niestety nie przetrwał próby , żona wystąpiła o rozwód . Zostałem sam , ale miałem wielu przyjaciół którzy pomogli mi w trudnych chwilach . Zakończył się pewien etap w moim życiu , ale życie nadal trwa . Poznałem fajną dziewczynę której nie przerażał mój stan i moja choroba . Zdecydowała się zamieszkać ze mną . Po roku urodziła się nasza córeczka Weronika . Po dwóch wzięliśmy z Madzią ślub . Obecnie pomimo mojej choroby jestem szczęśliwym ojcem i mężem . Czego i wam życzę . Grzegorz Strojek